"Największą barierą często nie są zdolności, lecz wzajemne oddziaływanie percepcji, środowiska i pewności siebie."
Na początku poprzedniego tygodnia, pomiędzy 22 a 24 marca 2026 r, miałam okazję spędzić 3 dni w Hiszpanii, a dokładniej w Barcelonie, wspólnie z innymi ambasadorkami projektu Girls Go STEM, zarówno z uczennicami, jak i nauczycielkami. W naszej szkole, koordynatorką programu Girls Go STEM jest pani Sylwia Wójcik-Wilkołazka.
Pierwszego dnia, w niedzielę, wszyscy spotkaliśmy się wieczorem na kolacji i mogliśmy pierwszy raz zobaczyć się na żywo po wielu rozmowach odbytych przez internet. Ambasadorki programu Girls Go STEM pochodzą z takich krajów jak: Serbia, Ukraina, Hiszpania, Grecja, Cypr, Włochy czy Turcja. Na przełamanie pierwszych lodów zagrałyśmy w bingo. Gra polegała na poznaniu jak największej liczby nietypowych cech obecnych osób, np. kto ma niestandardowego zwierzaka domowego bądź śpiewa w zespole. Wymieniłyśmy się także wieloma informacjami na temat różnych tradycji w naszych krajach.
Drugiego dnia, w poniedziałek, wzięłyśmy udział w angażujących warsztatach zorganizowanych przez Miriam Bayés, ekspertkę od przywództwa systemowego, konsultantkę, mentorkę i coacha. Jej praca koncentruje się na inspirowaniu naukowców i specjalistów ds. ochrony zdrowia do skutecznego kierowania sobą oraz swoimi zespołami. Warsztaty rozpoczęły się od przedstawienia postaci samej prowadzącej oraz opowiedzenia nam przez nią kilku zagadek bądź krótkich historii dotyczących nierówności płciowej, tworzenia szkodliwych założeń oraz pracy w grupie. Wspólnie z obecnymi nauczycielkami omówiłyśmy także temat problemów, jakie napotykają kobiety pracujące w dziedzinach związanych ze STEM, tj. stereotypy i oczekiwania, dynamika wśród uczniów w klasie czy bariery kulturowe. Dalsza część prezentacji dotyczyła tzw. "impostor syndrome", czyli syndromu oszusta. Jak podaje Wikipedia: "Jest to zjawisko psychologiczne polegające na braku wiary we własne kompetencje. Pomimo zewnętrznych dowodów własnej kompetencji osoby cierpiące z powodu tego fenomenu pozostają przekonane, że oszukują innych i nie zasługują na sukces, który osiągnęły". Rozmawiałyśmy o naszych doświadczeniach z tym zjawiskiem, a całe warsztaty zakończyłyśmy krótkimi prezentacjami, tzw. "elevator pitch" na temat naszych planów na przyszłość, bądź obecnego zajęcia. Elevator pitch to z angielskiego "prezentacja w windzie", jest to krótka, trwająca ok. 30-60 sekund wypowiedź, mająca na celu zainteresowanie rozmówcy naszą osobą, pomysłem lub firmą. Resztę dnia spędziłyśmy, zwiedzając Barcelonę oraz rozmawiając wspólnie na kolacji.
Trzeciego, ostatniego dnia, wspólnie z innymi ambasadorkami oraz nauczycielkami, wzięłyśmy udział w grze terenowej nazwanej "City Rally", czyli grupowym wyścigu po mieście - Barcelonie. W określonym czasie musiałyśmy dotrzeć do czterech miejsc, każde z nich dotyczyło historii innej kobiety, która odniosła sukces w dziedzinie nauk ścisłych. Po zapoznaniu się z opisami danych osób musiałyśmy odpowiedzieć na proste pytania na temat ich biografii oraz wykonać zabawne zdjęcia inspirowane ich doświadczeniami. Ta gra była świetną okazją do poznania zarówno miasta, jak i historii ambitnych kobiet! Dodatkowo, bardzo miło spędziłyśmy czas i mogłyśmy się zintegrować. Ostatni dzień zakończyłyśmy wspólnym posiłkiem - tradycyjną hiszpańską paellą. Po serii gorących pożegnań i pozdrowień, każda z nas wróciła bezpiecznie do swojego kraju.
To spotkanie było niesamowitą okazją do poznania wielu inspirujących, motywujących dziewcząt oraz kobiet i podzielenia się naszymi różnymi doświadczeniami. Szczerze polecam każdej chętnej osobie udział w projektach organizowanych przez Girls Go STEM. Zainteresowani mogą skierować się do Pani Sylwii Wójcik-Wilkołazkiej, która u nas w szkole zajmuje się tym oraz innymi programami i konkursami związanymi z przedsiębiorczością.
Kinga Miszczak z klasy IV CE