Ułatwienia dostępu

Aktualności

W krainie biesów i czadów - Z Chodakiem zwiedzamy Bieszczady!

W krainie biesów i czadów - Z Chodakiem zwiedzamy Bieszczady!

        Od 12 do 14 czerwca 2023 r. uczniowie klas I -III, pod opieką: Pani Anny Kosmowskiej, Pani Katarzyny Nowackiej, Pani Tamary Koterwas i Pana Krzysztofa Błaszczaka, uczestniczyli w wycieczce w Bieszczady, zorganizowanej przez Szkolny Klub Turystyczny Chodak.
        Miejscem noclegu, a zarazem bazą wypadową bieszczadzkich wyjazdów, był ośrodek Uroczysko w Zwierzyniu. Spędziliśmy tutaj dwie niezapomniane noce, mieszkając w drewnianych domkach malowniczo położonych na zboczu wzniesienia (niektórzy mieli nawet dzikich lokatorów – myszki polne).
        Pierwszego dnia zawitaliśmy do Sanoka, gdzie zwiedzaliśmy Muzeum Historyczne, w którego zamkowych wnętrzach zgromadzono wiele unikatowych ikon, a także dużą kolekcję prac sanockiego artysty o światowej sławie, Zdzisława Beksińskiego. Prace artysty, zarówno malarskie, jak i rzeźby oraz fotografie, wywarły na nas duże wrażenie. Po wizycie w muzeum spacerowaliśmy po starówce sanockiej z przepięknym rynkiem i kamienicami. Mogliśmy zrobić sobie zdjęcie z rzeźbą przedstawiającą Z. Beksińskiego czy Dobrego Wojaka Szwejka, siedzącego na ławeczce. Według legendy potarcie nosa drugiej postaci przynosi szczęście.
W drodze do miejsca noclegu wstąpiliśmy na malowniczy punkt widokowy mieszczący się w ruinach zamku Sobień, gdzie król Władysław Jagiełło poślubił trzecią żoną. Kolejna atrakcja tego dnia czekała na nas w Uhercach. Były to drezyny rowerowe, dzięki którym mogliśmy podziwiać piękne, górskie widoki na trasie liczącej ponad 8 km.
        Następnego dnia, tuż po śniadaniu, wybraliśmy się na Połoninę Wetlińską. Pogoda nie sprzyjała. Deszcz, wiatr i niski pułap chmur jednak nas nie odstraszyły. Prawie w komplecie, po trudnej wspinaczce w błocie dotarliśmy do schroniska “Chatka Puchatka”, gdzie mogliśmy odpocząć, wypić ciepłe napoje, a przede wszystkim schronić się przed zimnym i mokrym wiatrem. Jedyny widok z tego miejsca, który można było obejrzeć, był niestety na namalowanej planszy. Jeżeli ktoś uważał, że droga w dół była łatwiejsza, mocno się przeliczył, a jak ktoś nie wierzy, niech zapyta Kubę, który „urządził” sobie prawdziwą błotną kąpiel. Następnie udaliśmy się do cerkwi w Łopience, obok której znajdowała się ponad trzystuletnia zabytkowa lipa, można było do niej wejść, co uczynili niektórzy uczestnicy wycieczki. Zmęczeni i przemoczeni wróciliśmy do ośrodka na pyszną obiadokolację.
        W środę przyszedł dzień powrotu, jednak nie obył się on bez turystycznych atrakcji. Na początku wybraliśmy się statkiem Komandor w rejs po największym sztucznym zbiorniku w Polsce - Jeziorze Solińskim. Oprócz podziwiania pięknych widoków niektórzy mogli nawet sterować statkiem. Potem przeszliśmy przez tamę w Solinie i udaliśmy się na przejażdżkę nową atrakcją tego miejsca, czyli kolejką gondolową, która pozwoliła nam podziwiać okolicę z góry (maksymalnie 70 m nad ziemią!). Zwiedziliśmy tam małe muzeum, ukazujące historię budowy tamy i powstania zbiornika. W drugim budynku kolejki, na górze Jawor znajduje się wieża widokowa - tam, dzięki tym razem sprzyjającej pogodzie, mogliśmy podziwiać w pełnej krasie bieszczadzkie krajobrazy.
        Po posiłku ruszyliśmy w drogę powrotną, która minęła bardzo szybko dzięki wspólnym, uczniowsko – nauczycielskim śpiewom.

Zadowoleni, czekamy na powtórkę turystycznej eskapady!

                                                                                                                                                            Alicja Wójtowicz, Krzysztof Błaszczak